Mini słownik rolniczo-polski cz.1
Pewnego jakże słonecznego, wściekle piekącego dnia, rolnikowa Karolina odpala ciągnik i pyta męża: „to na które pole właściwie jedziemy?” -„Na staw!” I kobiecina w głowie ma jeden wielki znak zapytania. No dobra, rzeka to tu faktycznie gdzieś płynie, ale stawu to tu od przeszło czterech lat nie widziała. Mąż jedzie przodem, prowadzi tłokę na pole, […]